Przez dekady trzyakrowa posiadłość rodziny Miliado w Salisbury w Adelajdzie stała nietknięta pośród gwałtownego rozwoju przedmieść. Zakupiona w latach 50.
XX wieku, rodzina przez ponad 30 lat odmawiała sprzedaży, szanując życzenie zmarłych rodziców, by zachować ziemię i jej dziedzictwo.
Otoczony eleganckimi, nowoczesnymi domami, skromny dom z 1955 roku i jego oryginalne wnętrza stały się symbolem oporu wobec zabudowy.
Jednak po śmierci rodziców, presja emocjonalna i finansowa skłoniła rodzinę do wystawienia ziemi na sprzedaż. Nieruchomość, reklamowana jako „rzadki grunt”, cieszyła się dużym zainteresowaniem. Dwudziestu deweloperów licytowało na aukcji, podnosząc cenę z oczekiwanych 3,6 miliona dolarów australijskich do ponad 6 milionów dolarów australijskich.

Choć sprzedaż przyniosła ulgę finansową, oznaczała koniec pewnego rozdziału w historii Miliados. Teren jest teraz przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową, symbolizując trwający konflikt między dziedzictwem kulturowym a ekspansją miejską.